Sukces zawodowy jest gdzie indziej

Rzeczywiście, od dawna przeczuwałam, że sukces zawodowy to nie konkurencja ale współpraca, to nie eksploatacja zasobów ( w tym zasobów ludzkich ) ale przestrzeganie zasad ekonomii społecznej.  Z dużą przyjemnością przytaczam wypowiedzi jednego z najpopularniejszych dziś coachów finansowych na świecie – Joshua Weissa,  z artykułu „Sukces zawodowy jest gdzie indziej” (Zwierciadło, 4(2010),kwiecień 2014).

„Przez ostatnie pięć, dziesięć lat świat zmienił się na tyle, że stare reguły zachowania na rynku pracy straciły aktualność.  Zaczyna obowiązywać nowy paradygmat myślenia o zarabianiu pieniędzy.”

„Nastąpiła ewolucja wiedzy. Mamy jej tyle do dyspozycji,  że nie wiadomo , jak ją filtrować. Od zdobywania wiedzy ważniejsza jest więc umiejętność uczenia się.”

„Stary styl myślenia i działania polega na eliminacji przeciwnika, który chce się dobrać do naszego kawałka tortu. To postępowanie w myśl zasady : wygrana – przegrana.  Praca w takiej atmosferze nie tylko stresuje ale i wyniszcza.  Prawda jest taka, że rywalizację moglibyśmy całkiem wykluczyć z biznesowej filozofii.”

„Warto uzmysłowić sobie, że mamy wystarczająco dużo wiedzy i zasobów, by wyprodukować tyle jedzenia na planecie, byśmy wszyscy się najedli. Tymczasem są kraje, które niszczą jedzenie, żeby ceny pożywienia nie poszły w dół i stały się niekonkurencyjne.”

„Zamiast walczyć w krwawych wodach czerwonego oceanu, możemy odnaleźć przestrzenie tego błękitnego, pełnego szans, spokoju i zasobów. Jeśli ktoś sięga po jakieś zasoby, nie walczmy z nim. Pozwólmy mu wygrać , a sami sięgnijmy po inne i też wygrajmy. Wystarczy rozejrzeć się i je dostrzec.”

„Zaczęły powstawać tzw. firmy ekonomii społecznej. Mierzą sukces nie tylko stanem konta, ale i tym, jak ich produkt czy usługa przysłużyły się społeczeństwu. Staje się to warunkiem, by firmę szanowano.”

„Coraz częściej inwestycje w ochronę środowiska czy w niepełnosprawnych zwracają się. Bo chcemy wydawać pieniądze na coś, co nie tylko zaspokaja nasze potrzeby, ale też służy innym. Dziś coraz trudniej o poczucie szczęścia jeśli prowadzi się firmę, liczącą np.3000 pracowników lub jest się w niej zatrudnionym. Firmy w przyszłości będą liczyć od dwóch do pięciu osób, bo tylko w takich spełnimy się. Pracując w małym biznesie , jesteśmy w stanie  więcej z siebie dać i więcej wziąć. Oczywiście super, jak potrafisz zarządzać tysiącami osób, tylko czy tego potrzebujesz ? Lansujemy model biznesowy, w którym nie ma zatrudnionych, ale są konsultanci z różnych dziedzin”